Roździał 2
Rano gry wstałam dostałam sms od Justina ? Chwile przyglądałam się wiadomości , aż w końcu ją otworzyłam. Pisało w niej. " Hej Alex jestem już w mieście, może spotkalibyśmy się? Park pod starym dębem koło jeziora o 15? Czekam Justin." Powiedziałam Jey'owi żeby nigdzie się nie umawiał. Odbyłam wszystkie poranne czynności i ubrałam się w to Zeszłam na duł zrobiłam sobie śniadanie i usiadłam przed tv. Właśnie na MTV leciały ''Licealne ciąże'' Rany gdybym ja zaszła w tym wieku w ciąże, to bym się załamała. Jak pogodzić rodzicielstwo z edukacją? Nie mam pojęcia? Po jakiejś godzinie przyszła Lily i razem oglądałyśmy ''Życie według Liz'' uwielbiam ,to oglądać. Lil nie miała co robić więc przyszła do Jey'a ale ten cymbał jeszcze śpi. Razem z dziewczyną wpadłyśmy na pomysł ,żeby obudzić go porannym prysznicem. Gdy weszłyśmy do jego pokoju z wiadrem zimnej wody, braciak spał sobie słodko ssając kciuk Lily zrobiła mu parę zdjęć a potem wylałyśmy na niego wiadro wody.
-Alex co ty odpierdzielasz?- spojrzał w moja stronę ,ale jego oczy natychmiast ,zwróciły się ku dziewczynie-Hej skarbie co ty tutaj robisz?- My już leżałyśmy a ziemi ze śmiechu z jego boskiej miny.
-Oj kochanie ,ale słodko wyglądasz jak spisz!-i znowu w brecht.
-Niby jak???-udał poważnego
- Ssałeś kciuka mamy nawet fotkę!!!
-Coo? Ja nie ssam palca
-A chcesz się przekonać że ssasz?-spytałam poważnie
-Tak!!-rzekł stanowczo. Lily podała mu tel. A Jey zrobił wielkie oczy.
-To fotomątarz ja nie ssam kciuka-powróżył stanowczo.
-Oj kochanie nie ma sie czego wstydzić ,że dalej zachowujesz sie jak 2-letnie dziecko to żaden wstyd.Chyba?
-Dobra ja spadam, Jey pamiętaj że o 15 jesteśmy umówieni z Justinem!
-Taa jasne pamiętam sis
Zeszłam na duł umyłam naczynia, i poszłam sie szykować w sumie to byłam już ubrana ,ale jeszcze umyłam moje ząbki spięłam włosy w kitkę i pomalowałam rzęsy tuszem i już byłam gotowa. Na zegarku widniała godzina 14:45. Razem z Jeyem ,Lily, i Arianą puszyliśmy do parku pod dęba. Z daleka ,ujrzałam znaną mi sylwetkę był to Justin. Pędem ruszyłam w jego stronę i rzuciłam ,mu się na szyję.
-Co za miłe powitanie-powiedział tuląc mnie bardziej do siebie
-Tęskniłam!!!
-Ja też mała-powiedział jak za dawnych lat
-Hej już nie taka mała?-oburzyłam się
-Oj tam,oj tam
-Bieber stary nareszcie.-rzucił Jey witając się z Just'em
-Siema Jey brachu co tam?
-JB poznaj to jest moja dziewczyna
-Hej miło poznać
-A to jest Ariana moja przyjaciółka
♥♥♥OCZAMI BEEBS'A♥♥♥
-Siemka- Cieszyłem się że mogę poznac znajomych moich przyjaciół ,szczerze Jeydon ma gust nie powiem. A Alex tak bardzo za nią tęskniłem. Dziadkowie mówili mi że często ich odwiedza i że wypiękniała, ale że aż tak??? Myślę że czuję coś do niej i tak mi się zdaje że to nie przyjaźń.Moje przemyślenia przerwał jej aksamitny głos.
-To co robimy może lody??-spytała rozbawiona
-Mi pasuje -dodałem- a wam?-zwruóiłem się do Jey'a Lily i Ariany
-Jasne- Ruszyliśmy w stronę kawiarni "Canebo" Każdy zamówił sobie kuperek składający się z 6 ulubionych gałek lodów. Gdy jedliśmy lody co chwila zerkałem na Alex. Gdy wzięła za dużo lodów robiła strasznie dziwne miny, a ludzie patrzyli się na nią jak na wariatkę.
♥♥♥MOIMI OCZAMI♥♥♥
Kiedy rozkoszowałam się moimi lodami, Justin cały czas zerkał na mnie ukradkiem, ale jak nasze oczy spotkały się od razu odwracał wzrok. Kiedy widziałam go w necie albo w tv był przystojny, na żywo to CIASTECZKO!! Mam nadzieję ze będzie miedzy nami coś więcej niż przyjaźń...Zobaczymy w swoim czasie...Kiedy zjedliśmy nasze pyszne desery udaliśmy się na stary plac zabaw, na którym bawiliśmy się w dzieciństwie. Bawiliśmy się jak za dawnych lad nie obyło się ber spadania z huśtawki czy zjeżdżalnii. Najlepszy ubaw był na karuzeli bo się złamała ze starości albo z za dużej ilości osób nie wiem mniejsza. Po dniu pełnym wrażen wruciłam do domu zjadłam kolacje, wzięłam odprężający prysznic ,przebrałam się w piżamę i poszłam lulu.
Następnego dnia obudziły mnie hałas dochodzący z dołu spojrzałam się na zegarek 6:21 zabije gnidę chciałam sobie pospać dłużej a tu masz babo placek. Zeszłam na duł do kuchni a tam mój szanowny braciszek z Justinem??? Co on tu robi a z resztą?
-Co wy tu robicie głąby o 6 nad ranem????-wrzasnęłam wkurzona
-Co ty gadasz przecież jest po 9 ślepa jesteś czy coo???
-To raczej ty jesteś ślepy1 Spójrz na zegarek ciołku- obaj popatrzyli na zegarek wiszący na ścianie -No i ,która jest ? 6:27!!!
-Oj Alex...-Przerwałam Justinowi
-Nie tłumaczcie się idę na górę może jeszcze zasnę nara!!!!...
C.D.N.
-Alex co ty odpierdzielasz?- spojrzał w moja stronę ,ale jego oczy natychmiast ,zwróciły się ku dziewczynie-Hej skarbie co ty tutaj robisz?- My już leżałyśmy a ziemi ze śmiechu z jego boskiej miny.
-Oj kochanie ,ale słodko wyglądasz jak spisz!-i znowu w brecht.
-Niby jak???-udał poważnego
- Ssałeś kciuka mamy nawet fotkę!!!
-Coo? Ja nie ssam palca
-A chcesz się przekonać że ssasz?-spytałam poważnie
-Tak!!-rzekł stanowczo. Lily podała mu tel. A Jey zrobił wielkie oczy.
-To fotomątarz ja nie ssam kciuka-powróżył stanowczo.
-Oj kochanie nie ma sie czego wstydzić ,że dalej zachowujesz sie jak 2-letnie dziecko to żaden wstyd.Chyba?
-Dobra ja spadam, Jey pamiętaj że o 15 jesteśmy umówieni z Justinem!
-Taa jasne pamiętam sis
Zeszłam na duł umyłam naczynia, i poszłam sie szykować w sumie to byłam już ubrana ,ale jeszcze umyłam moje ząbki spięłam włosy w kitkę i pomalowałam rzęsy tuszem i już byłam gotowa. Na zegarku widniała godzina 14:45. Razem z Jeyem ,Lily, i Arianą puszyliśmy do parku pod dęba. Z daleka ,ujrzałam znaną mi sylwetkę był to Justin. Pędem ruszyłam w jego stronę i rzuciłam ,mu się na szyję.
-Co za miłe powitanie-powiedział tuląc mnie bardziej do siebie
-Tęskniłam!!!
-Ja też mała-powiedział jak za dawnych lat
-Hej już nie taka mała?-oburzyłam się
-Oj tam,oj tam
-Bieber stary nareszcie.-rzucił Jey witając się z Just'em
-Siema Jey brachu co tam?
-JB poznaj to jest moja dziewczyna
-Hej miło poznać
-A to jest Ariana moja przyjaciółka
♥♥♥OCZAMI BEEBS'A♥♥♥
-Siemka- Cieszyłem się że mogę poznac znajomych moich przyjaciół ,szczerze Jeydon ma gust nie powiem. A Alex tak bardzo za nią tęskniłem. Dziadkowie mówili mi że często ich odwiedza i że wypiękniała, ale że aż tak??? Myślę że czuję coś do niej i tak mi się zdaje że to nie przyjaźń.Moje przemyślenia przerwał jej aksamitny głos.
-To co robimy może lody??-spytała rozbawiona
-Mi pasuje -dodałem- a wam?-zwruóiłem się do Jey'a Lily i Ariany
-Jasne- Ruszyliśmy w stronę kawiarni "Canebo" Każdy zamówił sobie kuperek składający się z 6 ulubionych gałek lodów. Gdy jedliśmy lody co chwila zerkałem na Alex. Gdy wzięła za dużo lodów robiła strasznie dziwne miny, a ludzie patrzyli się na nią jak na wariatkę.
♥♥♥MOIMI OCZAMI♥♥♥
Kiedy rozkoszowałam się moimi lodami, Justin cały czas zerkał na mnie ukradkiem, ale jak nasze oczy spotkały się od razu odwracał wzrok. Kiedy widziałam go w necie albo w tv był przystojny, na żywo to CIASTECZKO!! Mam nadzieję ze będzie miedzy nami coś więcej niż przyjaźń...Zobaczymy w swoim czasie...Kiedy zjedliśmy nasze pyszne desery udaliśmy się na stary plac zabaw, na którym bawiliśmy się w dzieciństwie. Bawiliśmy się jak za dawnych lad nie obyło się ber spadania z huśtawki czy zjeżdżalnii. Najlepszy ubaw był na karuzeli bo się złamała ze starości albo z za dużej ilości osób nie wiem mniejsza. Po dniu pełnym wrażen wruciłam do domu zjadłam kolacje, wzięłam odprężający prysznic ,przebrałam się w piżamę i poszłam lulu.
Następnego dnia obudziły mnie hałas dochodzący z dołu spojrzałam się na zegarek 6:21 zabije gnidę chciałam sobie pospać dłużej a tu masz babo placek. Zeszłam na duł do kuchni a tam mój szanowny braciszek z Justinem??? Co on tu robi a z resztą?
-Co wy tu robicie głąby o 6 nad ranem????-wrzasnęłam wkurzona
-Co ty gadasz przecież jest po 9 ślepa jesteś czy coo???
-To raczej ty jesteś ślepy1 Spójrz na zegarek ciołku- obaj popatrzyli na zegarek wiszący na ścianie -No i ,która jest ? 6:27!!!
-Oj Alex...-Przerwałam Justinowi
-Nie tłumaczcie się idę na górę może jeszcze zasnę nara!!!!...
C.D.N.
Tagi:
Roździał 2
31.01.2012 o godz. 19:29


